piątek, 4 września 2015

Rozdział 13



OLIWIER 
   Nie wiem o co chodzi, ale jestem wściekły! Przecież jeszcze dziś rano mówiła, że mnie kocha i jestem najważniejszy!
- Kurwa mać!- uderzyłem ręką w drzewo.- Cholera.- skrzywiłem się nie tyle co z bólu jak z dźwięku. Mogę się założyć, że złamałem tą rękę. Cudowny dzień.

   Zadzwoniłem do rodziców i pojechałem do szpitala. Niestety z racji tego, że nie mam jeszcze osiemnastu lat musiało przyjechać jedno z nich. Oczywiście padło na Monikę.
- Musiałeś się bić?- zaczęła mama.
- Nie biłem się z nikim.- warknąłem.
- To co się stało?- spojrzała na mnie ze smutkiem.
- Boże Święty uderzyłem ręką w drzewo i nic.
- Słońce...
- Nie mów do mnie jakbym cię interesował! Nikogo nigdy nie obchodziłem, a wy tylko udawaliście, że można mnie kochać!- wydarłem się i zacząłem płakać jak dziecko.
- Oliwier, ciebie da się kochać. My, dziadkowie mimo, że nie jesteś naszą rodziną. A Lena?
- Zerwała ze mną...
- Jak to?- zdziwiła się.
- Powiedziała, że te bez sensu.- przytuliła mnie.
- I mówiła to tak normalnie?- głaskała mnie po plecach.
- Odbiegła prawie, że z płaczem.
- Wiem, że możesz mi nie uwierzyć... Ale wątpię żeby to był powód. Widać, że jest w tobie zakochana. To jak na ciebie patrzy i rozmawia z tobą. Spróbuj z nią pogadać.- dała mi buziaka w czoło i wstała.
- Przepraszam, że tak naskoczyłem.- uśmiechnęła się życzliwie.

NIKOLA
   Od tamtego wydarzenia minął miesiąc, a ja miałam wrażenie, że trwa wieczność. Nie widziałam w ogóle Oliwiera i bałam się co o niego. Alicja i Mikołaj chyba mają z nim kontakt, ale nie gadają obok mnie o nim. Nie wiem czy powinnam się cieszyć czy nie. Chciałabym wiedzieć co z nim. Tak bardzo go kocham...

- Masz pracę domową?- zapytała Alicja.
- Zapytaj Oliwiera.- mruknęłam.
- O co ci chodzi?- spojrzała na mnie jak na głupią.
- Może oto, że spędzacie więcej czasu z nim niż ze mną?- warknęłam na parę. Wkurzało mnie to bo ja pierwsza się z nimi przyjaźniłam, a teraz? Nie mam ani ich, ani Oliwiera. Jestem sama...
- Bo to ty zachowujesz się jak kurwa i rzucasz chłopaka, który zrobiłby wszystko dla ciebie! Jedyny chłopak, który zwrócił na ciebie uwagę, a ty zrywasz. Zaraz będziesz ryczeć, że nikt cię nie chce.- prychnęła. To było przegięcie. Wiedziała, że czułam się samotna. Wiedziałam, że mnie to bolało.
- Pierdol się.- wzięłam swoją torbę i poszłam do domu. Mam ich dość. Użalają się nad nim, a on ma to w dupie. Nie wiem co się z nim dzieję bo nie pytam oto, ale wiem, że mu ciężko. Mi też jest, ale on ma wsparcie. Ja nie mam nic.

   Powiedziałam mamie, że idę z Alicją i Mikołajem do klubu i będę nocowała u dziewczyny. Ala dzwoniła do mnie, ale odrzucałam. Powiedziała co miała powiedzieć.
   Wyszłam z domu, ale pokierowałam się do sklepu. Kupiłam sobie dwie butelki pół litrowe wódki. Jak dobrze, że nie sprawdzają tu dowodów. Postanowiłam iść nad jezioro i je wypić. Chcę zapomnieć o tym wszystkim.

OLIWIER
   Mikołaj chciał iść ze mną na piwo, ale miałem to gdzieś. Wolałem zostać sam w domu. Rodzice pojechali na weekend więc uczyłem się na zaliczanie sprawdzianów. Wtedy kiedy Lena ze mną zerwała wkurwiłem się i uderzyłem ręką w drzewo. Okazało się, że ją złamałem. A że to prawa nie było sensu chodzić na lekcje. Nie dałbym rady pisać i musiałbym patrzeć na szatynkę.



blog będzie podzielony na dwie części
każda z nich będzie inną historią
"Przeznaczenie"- czyli pierwsza część niedługo się skończy
komentujcie i klikajcie przeczytane

3 komentarze:

  1. Super jak zawsze czekam na kolejny. ;)
    Zapraszam do siebie:
    moj-wlasny-aniol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń